Przegląd Tygodnia #30 (29.1-11.2.2024)

Wydanie podwójne

TEMATY: W trosce o trzeźwość brańszczan – Protest rolników i lokalna bohaterka – Rocznica wywózki Polaków na Sybir. Uroczystości w Brańsku. Bieg Pamięci w Białymstoku – Kampania na Facebooku wreszcie ruszyła. Póki co – kulturka – „Józiki” w komplecie. Pionier Brańsk w Kanale Sportowym. Odejście kapitana – Sondaż, ale nie przedwyborczy

W trosce o trzeźwość brańszczan

Chyba już po raz trzeci na łamach „Przeglądu Tygodnia” pojawia się temat alkoholu, a dokładniej wychowania w trzeźwości. Jest to moim zdaniem na tyle istotne zagadnienie, że należy od niego rozpocząć dzisiejszy maraton tekstów.

A wszystko z powodu powstałej w Brańsku grupy Anonimowych Alkoholików (AA). W czwartek (8.2) odbyło się jej pierwsze spotkanie. Niestety nie posiadam informacji na temat szczegółów, a zwłaszcza frekwencji, ale to nie jest aż tak ważne na starcie. Wiele pożytecznych inicjatyw często rodzi się w bólach, a szczególnie takich, gdzie uczestników nie jest łatwo przekonać do przełamania się, gdyż tak należy nazwać aspirację do zerwania z nałogiem. W małej społeczności jest to szczególnie trudne, ale jak mawiał Marek Aureliusz (i można te słowa odnieść do całej problematyki):

Jeżeli coś jest dla ciebie bardzo trudne, nie sądź, że to jest niemożliwe.

Bardzo dobrym pomysłem jest stała data, godzina oraz miejsce spotkań – będzie to każdy czwartek o 17:30 w Brańskim Klubie Seniora. Pracowałem kiedyś z kolegą zrzeszonym w AA i to, co szczególnie zapadło mi w pamięć to jego punktualność i sumienność. Zawsze przychodził o pracy o tej samej godzinie (nie pamiętam też ani jednej niezapowiedzianej absencji) i był bardzo dobrym pracownikiem. Widać, że musiał to wypracować, czyli zmienić swoje życie na lepsze, bo gdyby nadal tkwił w nałogu, a z takimi osobami również pracowałem, to notorycznie powodowałby „awarie”, czyli na jego zmianę należałoby ściągać ludzi jako nagłe zastępstwo.

Każdą taką inicjatywę popieram całym sercem, bardzo kibicując wszystkim, którzy podejmą się odnowy swojego życia. Promowanie wychowania w trzeźwości nie polega na zabieraniu komuś wódki ze stołu, a nawet “autozakazowi”, że nie można sobie czasami “popiwkować” czy też okazyjnie się napić czegoś mocniejszego.

Ponadto, jak już kiedyś pisałem w brańskim alfabecie, ulubionym prezentem lub formą podziękowania w Polsce była i jest flaszka. Sam inicjację alkoholową przeżyłem statystycznie bardzo późno, bo w wieku 24 lat (niechlubna średnia krajowa to 12-13 lat) i pamiętam jak przez lata dostawałem na imieniny/urodziny masę flaszek, pomimo że wszyscy goście doskonale wiedzieli o mojej abstynencji. Tradycja to tradycja. Ostatecznie rozdawałem butelki innym osobom, ale tylko tym, o których wiedziałem, że nie mają problemu z alkoholem. Przecież nie można kogoś uzależnionego wodzić na pokuszenie, gdyż jest w społeczeństwie pokaźna grupa osób, które mają z alkoholem poważny problem i więcej pić już nie powinny. Głupie powiedzonko, ale je przytoczę: „swoje już w życiu wypiły”. A właściwie to wypiły zdecydowanie za wiele (tak jakby istniała norma spożytego alkoholu). To chyba oczywiste, że notoryczne nadużywanie procentów ma to nie tylko niszczący wpływ na nich samych, ale także szkodzi najbliższym.

Bezsprzecznie jednak należy walczyć z promocją alkoholu – jego reklamą w środkach masowego przekazu oraz w przestrzeni publicznej. Ta przecież dociera do dzieci i młodzieży. Można to bagatelizować, ale sam na pewno będę stał przy swoim stanowisku. Kilku celebrytów już usłyszało wyroki sądu za świadome łamanie ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Tylko, że wiecie – zasądzona kara pieniężna to zaledwie ułamek kwoty otrzymanej od reklamodawców…

Protest rolników i lokalna bohaterka

Piątek (9.2) był kolejnym dniem ogólnopolskiego protestu rolników. Po raz pierwszy zawitali oni do Brańska, by wziąć udział w lokalnej akcji. Na miejscu pojawiło się 110 ciągników, a liczbę uczestników oszacowano na 150 osób. Był to więcej jeden z największych protestów w województwie (bodaj trzeci po Marianowie k. Łomży i Piotrowie-Krzywokołach k. Bociek).

Oczywiście, z racji że sam wychowałem się w rodzinie, gdzie do niedawna prowadzone było gospodarstwo rolne, także i dla mnie była to ważna akcja. Zrozumienie, a nawet entuzjazm pod adresem rolników można było również zauważyć wśród wielu brańszczan, również i tych którzy na co dzień nie interesują się sprawami wsi. W sumie to dzisiaj w samym miasteczku, gospodarstw jest jak na lekarstwo, dlatego to mieszkańcy ościennych gmin wiejskich stanowili głównie o sile protestu na naszym odcinku polskiej Route 66.

Są też i kwestie do poprawienia. Nasz lokalny protest wyglądał efektownie, ale brakowało głośnego lidera. Byłem na miejscu przez ok. godzinę i poza wyciem syreny nie szło uświadczyć jakiejkolwiek próby przemowy do zebranego tłumu. Jeżeli ktoś rzeczywiście przemawiał, to z góry prostuję, ale o niczym takim nie słyszałem.

Nie musimy tworzyć tutaj nowego krzykacza w stylu Leppera czy Kołodziejczaka, ale przydałby się ktoś spoza polityki, kto zabrałby głos i rzeczowo, merytorycznie (jako praktyk, a nie teoretyk) i zarazem tak z serca, opisał problemy polskiego rolnictwa. Chociaż w sumie taka przemowa jednak została wygłoszona wcześniej… O brańskim proteście zrobiło się przecież głośno w całej Polsce za sprawą jednej z uczestniczek. Pani Julita Olszewska nagrała na TikToku film, gdzie żali się na los polskich rolników. Co było potem, chyba już wszyscy wiemy – konflikt z wiceministrem Kołodziejczakiem dotarł nawet na mównicę sejmową i omal pośrednio nie spowodował zamieszek na sali plenarnej. Temat szybko podłapały ogólnopolskie media, a w obronie podlaskiej rolniczki szczególnie zaangażowała się Beata Lubecka z Radia Zet. Wiceminister musiał się przed nią gęsto tłumaczyć. Bardzo ciekawi mnie jak zakończy się ta sprawa. Poseł Łukaszewicz mówił o wniosku do prokuratury, a wiceminister Kołodziejczak chce go pozwać do sądu, zapewne z „dwieściedwunachy”, czyli ulubionego artykułu polityków i dziennikarzy (zniesławienie). Nierzadko bywa, że straszenie sądami to środki doraźne stosowane w polityce, a gdy kurz opada, nagle wszyscy zapominają o sprawie.

Kończąc temat protestu rolników, muszę też napisać o czymś, czego nikt w Brańsku głośno nie powie. Mianowicie uważam, że ogólnopolski strajk rolników nie był wcale na rękę PiS-owi, stąd politycy największej partii opozycyjnej nie grzali dostatecznie mocno tego tematu, jak mają ostatnio w zwyczaju, gdy pojawia się tylko okazja do zaatakowania przeciwnego obozu.

Wiadomo, że to nie dwumiesięczny rząd odpowiada za politykę rolną w ostatnich kilku latach, ale rządy poprzednie. A o tym, że unijny komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski był bardzo entuzjastycznie nastawiony do zmian proponowanych przez UE, których skutki widać dzisiaj, przyznał się nawet sam Jarosław Kaczyński, zachęcając go do dymisji i to niemal na chwilę przed nowym rozdaniem w Brukseli (czerwcowe eurowybory). Ponadto słynna „Piątka dla zwierząt” z 2020 roku była przecież katastrofą, z której trzeba było się rakiem wycofywać, a za powiedzenie prawdy na ten temat, utratą stanowiska zapłacił chyba najlepszy minister rolnictwa w rządach PiS-u Jan Krzysztof Ardanowski.

Najbardziej dobitną puentą były październikowe wybory, kiedy elektorat wielkomiejski zmobilizował się maksymalnie, by odsunąć PiS od władzy, za to wyborcy ze wsi nierzadko zostawali w domach, wskutek utraty zaufania do partii Jarosława Kaczyńskiego lub przynajmniej – obojętności, zmniejszonej mobilizacji. Oczywiście – PiS dalej cieszy się dużą popularnością w Polsce powiatowej, o czym świadczy choćby świetny wynik i wysoka frekwencja w Brańsku, ale tak nie było wszędzie i wybory parlamentarne pokazały, że jednak trochę „sierot po PiS-ie” postawiło choćby na PSL (zbliżony elektorat do PiS-u) czy w mniejszym stopniu na Konfederację lub – jak przed chwilą wspomniałem – postanowiło zwyczajnie „olać” wybory, co w następstwie pomogło nowej koalicji w zdobyciu władzy. Jak będzie natomiast wyglądało zarządzanie polskim rolnictwem za nowego rozdania? Pożyjemy, zobaczymy.

Jak głosi komunikat o zgromadzeniach zarejestrowanych na terenie miasta, kolejne protesty w Brańsku odbędą się w 3 najbliższe piątki (16, 23 lutego oraz 1 marca) i również mają trwać od 10:00 do 15:00. Czy tym razem pojawią się już wspólne okrzyki oraz przemówienia? Tutaj również skwituję – pożyjemy, zobaczymy.

Rocznica wywózki Polaków na Sybir. Uroczystości w Brańsku. Bieg Pamięci w Białymstoku

W miniony weekend (10-11.2) w naszym regionie odbyły się uroczystości upamiętniające pierwszą masową i rzecz jasna przymusową wywózkę Polaków w głąb ZSRR. Od tych tragicznych wydarzeń minęły 84 lata. W Brańsku, skąd pochodziło wielu Sybiraków, ze stałymi upamiętnieniami do tej pory jest trudno – myślę, że zasługują oni na swoją ulicę w mieście, a zważając że trochę w ostatnich latach takowych przybyło, to niestety postawiono jednak na nazwy neutralne typu: Wiatraczna czy Łąkowa.

Z kolei pojedynczym przykładem upamiętnienia były niedzielne uroczystości w i przed kościołem parafialnym. Zorganizowano tam m.in. rekonstrukcję historyczną, gdzie przedstawiono proces uprowadzania Polaków pod sowiecką niewolę. Świetna forma przywracania pamięci – wspaniała inicjatywa, godna powtórki w latach kolejnych. Więcej w materiale wideo „Obiektywu”:

W Białymstoku, Wrocławiu oraz w formie wirtualnej, od 6 lat odbywa się natomiast Bieg Pamięci Sybiru. Brańsk był tam godnie reprezentowany przez naszego doświadczonego długodystansowca Pawła Ożarowskiego, choć nie zdziwiłbym się gdyby naszych lokalsów w Lesie Turczyńskim wystartowało więcej (na razie b/d).

Kto nie zwiedzał jeszcze Muzeum Pamięci Sybiru, koniecznie powinien to zrobić. To jedno z najważniejszych miejsc odwiedzanych w Białymstoku, które po prostu robi wrażenie i ubogaca wiedzę historyczną. Uczy i porusza. Pamiętam zwiedzanie wraz z brańskimi seniorami – deptania było bardzo dużo, wiele osób było zmęczonych, ale chyba nikt nie żałował.

POLITYKA LOKALNA

Kampania na Facebooku wreszcie ruszyła. Póki co – kulturka.

Przed dwoma tygodniami wspominałem o internetowej ciszy w temacie brańskiej kampanii wyborczej. Dziś wiele wskazuje, że krystalizują się kandydatury na stanowisko burmistrza. Niestety muszę tak pisać, udając że gdybam, ponieważ oficjalnie nie zarejestrowano jeszcze kandydatów na ten zaszczytny urząd. Póki co, o trzecim ochotniku ni widu, ni słychu, co na ten moment wskazuje, że w Brańsku po raz pierwszy od wielu lat może dojść do tylko jednej tury wyborów samorządowych.

Urzędujący włodarz naszego miasteczka Eugeniusz Koczewski na swoim profilu osobistym rozpoczął podsumowanie kadencji tutejszego samorządu od wspomnienia o budowie brańskiego zalewu, natomiast Agata Puchalska założyła profil facebookowy jako „kandydat polityczny” i publikując jak dotąd wiele postów. Głośno było także o jej wizycie w PE w Brukseli, gdzie zabrała głos w czasie dyskusji.

Podobnie jak ostatnio uczyniłem na BNS, pani dyrektor również ustawiła na zdjęcie profilowe fotkę Brańska z drona 😀 U pana burmistrza z kolei widnieje na takim foto ujęcie budynku Zespołu Szkół.

Swoją odsłonę facebookową otrzymał także Urząd Miasta Brańsk. Ma to być miejsce na publikację ważnych informacji dotyczących miasta, jak też pole do dialogu z mieszkańcami. Dlaczego tak późno o tym pomyślano? Przecież Facebook w Polsce działa od 2008 roku, a owych ważnych brańskich spraw i informacji nie brakowało przez ostatnie 16 lat. Przyznam, że sam rzadko odwiedzam stronę internetową UM, gdyż choć ta wizualnie dobrze się prezentuje, to jednak nie jest jakoś przeładowana „mięsem”. Z kolei taki profil facebookowy jest o wiele wygodniejszą formą sprawdzania newsów, szczególnie na telefonie, a przecież nawet większość Czytelników „Przeglądu Tygodnia” czyta moje wypociny za pomocą urządzenia mobilnego.

Częściej niż stronę www urzędu, odwiedzam za to internetowy Biuletyn Informacji Publicznej, ale też jakoś nie weszło mi to szczególnie mocno w krew, a co dopiero brańszczanom, z których – jak podejrzewam – większość nawet nie wie o jego istnieniu, co dało się odczuć kilkukrotnie w czasie tej kadencji.

Na koniec, wracając do kandydatów „in spe” i to nie tylko na urząd burmistrza, ale i na radnych, ponawiam zaproszenie do rozmowy wideo. Brańszczanie głośno mówią o tym, że oczekują takich wywiadów. Jestem w każdym momencie gotów, czujcie się zaproszeni do wyborczego tanga.

Szczególnie w przypadku aspirujących do zasiadania w radzie miasta, zaznaczam, że im bliżej będzie do daty 7 kwietnia, tym więcej spraw zatrzyma mnie w Białymstoku, gdzie mam do ogarnięcia wybory: na prezydenta miasta Białegostoku, do rady miasta Białegostoku, Sejmiku wojewódzkiego, rady powiatu białostockiego i samorządów w podbiałostockich gminach. Jednym słowem – czeka mnie przedwyborczy (za przeproszeniem) „zapieprz”, a przez to czasu na rozmowy „last minute” może zwyczajnie nie wystarczyć.

SPORT

„Józiki” w komplecie. Pionier Brańsk w Kanale Sportowym. Odejście byłego kapitana?

Brański Pionier kompletuje właśnie kadrę na wiosenne rozdanie okręgówki. W niewiele, ponad pół roku udało się przywrócić do macierzy całą trójkę Kosińskich. Ostatnim nabytkiem klubu został Andrzej. O transferze było głośno nie tylko ipso factum (znany w regionie zawodnik), ale także dzięki nagłośnieniu tego faktu w jednym z programów Kanału Sportowego. Zawodnicy napisali list do redakcji, w załączniku przekazując dwie koszulki Pioniera, a na antenie tę kwestię poruszył Tomasz Smokowski w towarzystwie Adasia Kotleszki.

Pionier ma za sobą także dwa zwycięskie sparingi: 6:3 z Piastem Białystok oraz 3:0 z rewelacją A klasy, zespołem Sky Białystok.

Wszystko wskazuje na to, że po wielu latach, z kadrą brańskiego zespołu pożegna się Jacek Żoch. Jaca to lokalna legenda – doświadczony kapitan, słynący z zadziorności i pięknych goli z rzutów wolnych, który jednak po awansie Pioniera do klasy okręgowej nie otrzymywał zbyt wielu szans na grę. Podobnie jak latem inna legenda, Daniel Lubowicki, tak i teraz Jacek Żoch ma przenieść się do klubu z grupy III podlaskiej A klasy. Zapewne wiosną dojdzie do ich „bratobójczego” pojedynku w barwach innych drużyn. Kilka lat temu – nie do pomyślenia, ale taki jest sport, że zmiany kadrowe potrafią być bardzo dynamiczne w dość krótkim czasie.

Jacku – dzięki za miłą współpracę, która zresztą między nami nie wygaśnie, z racji że nadal prowadzisz akademię Skorpiona Kalnica. Zarówno Tobie jak i Danielowi życzę powodzenia wiosną.

Sondaż, ale nie przedwyborczy

Na zakończenie, mała prośba do Czytelników „Przeglądu Tygodnia”. Osoby, które przeczytały ten tekst proszę o „pokazanie oznak życia” pod moim facebookowym postem na Brańsk NON STOP lub na FB bransk.eu poprzez reakcje (niezależnie czy będzie to „serducho” czy „wrrr”) czy też komentarze (szczególnie mile widziane). Nigdy nie żebrałem o lajki i także tutaj nie o to chodzi, ale chciałbym zbadać rzeczywiste zainteresowanie tym cyklem. Lepszej formy badania nie znam. Tak więc, drogi Czytelniku, jeśli to czytasz, to daj po prostu o tym znać. Z pewnością nie będzie to wielki wysiłek z Twojej strony 🙂


Zapraszam do lektury moich ostatnich tekstów politycznych na łamach portalu Bialystok Online:

Rozmowa z posłanką Barbarą Okułą (Polska 2050)
https://www.bialystokonline.pl/powinnismy-rozdzielic-kosciol-od-panstwa-rozmowa-z-barbara-okula-polska-2050,artykul,140019,1,1.html

Twardy orzech do zgryzienia w podlaskim PiS-ie. Gdzie w wyborach wystawić Kosickiego?
https://www.bialystokonline.pl/twardy-orzech-do-zgryzienia-w-podlaskim-pis-ie-gdzie-w-wyborach-wystawic-kosickiego,artykul,140056,1,1.html

Konfederacja rozważa wyborczą koalicję 4 ugrupowań i liczy na zawiedzionych PiS-em
https://www.bialystokonline.pl/konfederacja-rozwaza-wyborcza-koalicje-4-ugrupowan-i-liczy-na-zawiedzionych-pis-em,artykul,140065,1,1.html

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *