W pierwszy weekend września „Dziady” Adama Mickiewicza zabrzmiały zarówno w mieście Brańsk, jak i w gminie Brańsk. W sobotę czytano w Szmurłach, w niedzielę — w Brańsku. Dwa wydarzenia, różne pomysły na spotkanie z literaturą i wspólna lektura, która połączyła obie lokalne społeczności.

Piętnasta edycja Narodowego Czytania przeszła do historii. Jej ogólnopolski finał odbył się 5 września 2026 roku przy pomniku Adama Mickiewicza na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie, z udziałem Pary Prezydenckiej. Tegoroczną lekturą były „Dziady” — jedno z najważniejszych dzieł polskiego romantyzmu, przywoływane podczas wydarzenia jako „lektura lektur”.
Warto jednak patrzeć nie tylko na stołeczną oprawę. Równie ciekawe jest to, jak ogólnopolski pomysł przekłada się na lokalne spotkania: kto sięga po książkę, gdzie odbywa się czytanie i jak organizatorzy zachęcają mieszkańców do udziału. W naszej okolicy okazji do takiego spotkania nie zabrakło.
Szmurły: literatura i regionalna tradycja
Gminna odsłona Narodowego Czytania odbyła się w sobotę 5 września na placu przy Izbie Tradycji Regionalnej i Rolnictwa w Szmurłach. W zapowiedzianym programie znalazły się występ grupy tanecznej z zespołu Kurpie Zielone, czytanie fragmentów „Dziadów” przez zaproszonych gości oraz warsztaty dla dzieci. Udział w wydarzeniu był bezpłatny. Lokalny patronat objął wójt gminy Brańsk Tomasz Stygański, a partnerem było Województwo Podlaskie.
To pomysł wart docenienia: nie ograniczać spotkania do samego odczytania tekstu, lecz stworzyć wokół niego przestrzeń także dla muzyki, tańca i dziecięcej ciekawości. Dzięki takiej formule również ci, dla których romantyczny dramat nie jest jeszcze oczywistym wyborem, mogą znaleźć powód, by przyjść i posłuchać.
Znaczenie ma też samo miejsce. Izba regionalna to otoczenie, w którym spotkanie z literaturą można połączyć z zainteresowaniem historią najbliższej okolicy. Do tego szmurłowskiego adresu warto jeszcze wrócić.
Brańsk: czytanie połączone z dożynkami
Miasto wybrało inną, równie sensowną formułę — połączyło Narodowe Czytanie z Dożynkami Parafialno-Miejskimi w niedzielę 6 września. Początkowo wydarzenie planowano na placu przy kościele, jednak ze względu na warunki pogodowe część zapowiedzianą w plenerze, w tym czytanie, przeniesiono do Miejskiego Ośrodka Kultury.
Do udziału zapraszały burmistrz miasta, Miejska Biblioteka Publiczna oraz Miejski Ośrodek Kultury w Brańsku. Fragmenty „Dziadów” odczytali m.in. radni, przedstawiciele miejskich jednostek i zaproszeni goście — osoby, które mieszkańcy mogli tym razem zobaczyć w nieco innej roli niż podczas codziennej pracy czy samorządowych obrad.
Połączenie czytania z dożynkami daje szansę dotarcia również do tych, którzy nie przyszliby na osobne spotkanie literackie. Nie trzeba wybierać między świętowaniem plonów a kulturą — jedno może być naturalnym dopełnieniem drugiego. Warto też docenić osobiste zaangażowanie przedstawicieli samorządu. Publiczne sięgnięcie po książkę jest prostym, ale czytelnym sposobem pokazania, że literatura nie musi pozostawać wyłącznie sprawą szkół i bibliotek.
Dawna szkoła, która nadal służy mieszkańcom
Przy okazji gminnego czytania warto zatrzymać się na chwilę przy historii budynku w Szmurłach. To dobry przykład tego, jak można nadać dawnemu obiektowi nowe zadanie, nie zrywając jego związku z miejscową społecznością.
Szkołę w Szmurłach utworzono po I wojnie światowej. Początkowo dzieci uczyły się w prywatnych domach. Grunt pod budowę szkolnej siedziby wydzielono w 1925 roku, ale budynek oddano do użytku dopiero w 1949 roku. Placówka działała do 2000 roku, kiedy została zamknięta z powodu niewielkiej liczby uczniów.
Nie oznaczało to jednak końca społecznej roli tego miejsca. W latach 2010–2011 przeprowadzono remont i adaptację dawnej szkoły na izbę tradycji. Uroczyste otwarcie Izby Tradycji Regionalnej i Rolnictwa odbyło się 6 maja 2012 roku, podczas obchodów Dnia Strażaka. Jej zadaniem stało się zachowywanie i prezentowanie świadectw dawnego życia na wsi: narzędzi i urządzeń rolniczych, domowego wyposażenia oraz przedmiotów codziennego użytku.
W tym samym budynku mieści się również gminna biblioteka. Dawna szkoła łączy więc funkcję wystawienniczą i biblioteczną, pozostając miejscem dostępnym dla mieszkańców.
To właśnie jest szczególnie wartościowe: zachować budynek i znaleźć dla niego sensowne, współczesne zastosowanie. Nie sprowadzać troski o przeszłość do tabliczki na ścianie, lecz sprawić, by nadal można było tu przyjść — po książkę, na spotkanie, po opowieść o własnej okolicy.
W przypadku „Dziadów”, tak mocno związanych z ludową tradycją i pamięcią o poprzednich pokoleniach, takie otoczenie wydaje się szczególnie trafne. Izba regionalna i biblioteka uzupełniają się tu w naturalny sposób: jedna pozwala poznawać przeszłość przez przedmioty, druga — przez słowo.

Źródło: Facebook GBP w Kalnicy. https://www.facebook.com/profile.php?id=100048445874859&sk=photos
Osobiste wspomnienie sprzed dziesięciu lat
Z Narodowym Czytaniem wiąże się również moje osobiste wspomnienie. Dla mnie jest to osobisty ale też i brański akcent związanym z tym wydarzeniem. W 2016 roku, gdy lekturą akcji było „Quo vadis” Henryka Sienkiewicza, warszawskie wydarzenie w Ogrodzie Saskim zainaugurowała ówczesna Para Prezydencka.
Miałem wtedy przyjemność wystąpić z Orkiestrą Rozrywkową Politechniki Warszawskiej The Engineers Band. Razem z Chórem Akademickim Politechniki Warszawskiej, pod dyrekcją Dariusza Łapińskiego, wykonaliśmy utwory „Co ma przeminąć to przeminie” oraz „Dove Vai” z muzyką Piotra Rubika.
Miło wrócić do tego po dziesięciu latach — zwłaszcza przy okazji podobnych spotkań odbywających się dziś tak blisko nas. Przypominam też nagranie z tamtego występu:
Dlaczego to się liczy
Narodowe Czytanie można potraktować jako jeszcze jedną pozycję w kalendarzu wydarzeń. Można też zobaczyć w nim okazję do czegoś prostszego i bardziej potrzebnego: spotkania wokół książki, wysłuchania znajomego tekstu w czyjejś interpretacji, rozmowy o tym, co z dawnej literatury nadal do nas przemawia.
Dobrze, że w tym roku takie okazje stworzyły zarówno miasto, jak i gmina Brańsk. Były to dwa odrębne wydarzenia, każde z własnym charakterem. Nie trzeba dopisywać im wielkich znaczeń, by docenić sam fakt, że w obu miejscach znalazła się przestrzeń dla Mickiewicza.
A za rok kolejna lektura. Podczas tegorocznego finału prezydent zapowiedział, że w 2027 roku w ramach Narodowego Czytania sięgniemy po „Lorda Jima” Josepha Conrada, czyli Józefa Teodora Konrada Korzeniowskiego. Oby również wtedy nie zabrakło lokalnych pomysłów i chętnych do wspólnego czytania.
