Brańsk

17 maj 1945 – pamiętamy.

Za nami kolejna rocznica Bitwy pod Bodakami. 14.05.2016 w Klichach miały miejsce uroczystości upamiętniające te wydarzenia. Wiążą się z  tym pewne refleksje. Niektóre smutne, inne radosne. To co smuci, to fakt, że coraz mniej jest wśród nas świadków tych wydarzeń. Odchodzą. Często zabierając ze sobą swoje tajemnice. To co smuci to także fakt, że kłamstwa, którymi karmiono nas przez tyle lat nadal zatruwają zdrowy osąd. Wielu nadal bez żadnej refleksji a czasem świadomie nie odróżnia walczących o sprawę polską patriotów od pospolitych bandytów.  Powielane są kłamstwa, przywoływane są wyrwane z kontekstu, jednostronnie przedstawiane wydarzenia. Ten jad zdrady i fałszu nadal krąży wśród nas i nas zatruwa. Ale jest też ta radosna strona. To ewidentny znak, że ta trucizna słabnie. Pamięć o tamtych czasach nie zanika. Wręcz przeciwnie, daje się odczuć coraz większe zainteresowanie historią, coraz większa potrzebę jej pielęgnowania. Choć po transformacji ustrojowej, aż dwadzieścia lat potrzebne było, by tę potrzebę szeroko odczuć, to jednak w końcu tak się właśnie dzieje. W uroczystości coraz bardziej włącza się społeczeństwo, a szczególnie młodzież.

Wróćmy do bitwy. Ostatni rok to czas intensywnych badań jej okoliczności, postaci z nią związanych. Wokół bransk.eu skupiło się kilka osób, które mocno się w tę sprawę zaangażowało. I o to właśnie chodziło. Zaczęto stawiać pytania i szukać na nie odpowiedzi. Część rzeczy udało się już wyjaśnić, część wymaga dalszy badań, pojawiły się też nowe, zupełnie zaskakujące pytania. Udało się dotrzeć do nieznanych dotąd świadków bitwy. Udało się choć w przybliżeniu poznać losy kilku z jej uczestników. Wykrystalizowały się dość silne hipotezy dotyczące okoliczności dojścia do bitwy, jej przebiegu i następstw. Największym zaskoczeniem okazać się mogą jednak jej uczestnicy. W szczególności zagadkowa postać dowódcy, którego…

Nie.. to jeszcze nie czas, by wprost o tym pisać.Potrzeba jeszcze czasu  i pracy. Historia ta zasługuje na jak najlepsze zbadanie i opracowanie. Obok porządnej monografii na którą te wydarzenia bezsprzecznie zasługują, nadawały by się także znakomicie na porywającą powieść. Jest tu i patos i podłość, bohaterstwo i tchórzostwo, tajemnica i zdrada, jest i intryga. Nie brak złożonych i barwnych postaci. No i te cholernie trudne czasy. A to wszystko tuż obok nas. Czasem rozwiązania tych zagadek są jeszcze w zasięgu naszych zmysłów. Cichy staruszek gdzieś na końcu Polki, skromny nagrobek na pobliskim cmentarzu. Meldunki, pamiętniki, zapiski. Czasem wylewne a czasem lakoniczne i zagadkowe. Czy zdążymy połączyć elementy tej układanki?

Tajemnica

One thought on “17 maj 1945 – pamiętamy.

  1. Kenap

    Mam potwierdzenie od syna Zofii Eljaszuk.
    Zdjęcie opublikowane w tym artykule na 100% nie przedstawia ppor./por./kpt. Jana Eljaszuka ps. Gromlik , Gryf.
    Teraz jest pewność ze to nie Jan Eljaszuk.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *